
Wracamy na Słowacje. Granice na Dunaju przekraczamy w Esztergom.

Do południa mamy na licznikach 64 km. Zrobiło się strasznie gorąco więc już tradycyjnie robimy przerwę żeby przeczekać upał i napić się słowackiego piwka. Znajdujemy bardzo przyjemną gospodę i robimy tych piwek kilka albo kilkanaście. Nie pamiętam. Zbyh wypatruje puszczyka na drzewie pod którym leżymy. Zadanie dla ambitnych: gdzie jest puszczyk na tym zdjęciu?


Przejeżdżamy 125 km, jest bardzo gorąco. Tereny są bardzo rolnicze i trudno o jakiś las. Jeżeli dobrze pamiętam śpimy przy stacji GSM.

